Opóźnienie

Moja planowana wyprawa chyba jeszcze trochę się przeciągnie, niestety. Z jednej strony to szczęście, że  jej forma jest na tyle swobodna, iż nie musiałem robić żadnych rezerwacji, z drugiej trochę szkoda, bo może gdybym miał już coś zapłacone łatwiej byłoby mi odmówić szefowi i już za moment, za dwa, ruszałbym w świat. A tak ech… co najmniej dwa tygodnie opóźnienia.

Trudno „nic to” jak zwykła mawiać pan Michał. Stwierdziłem, że postaram się ten przedłużony czas w mieście jakoś mądrze wykorzystać. Po pierwsze odnowię trochę swoje mieszkanko, żaden duży remont, ale jakieś naklejki dekoracyjne, nowe firany, może inny stolik do pokoju – tego ostatniego nie jestem jeszcze pewien. Zdecydowałem też, że przed podróżą zadbam trochę o własne zdrowie i urodę, a że niestety w pewnych mało miłych okolicznościach zostałem kilka lat temu pozbawiony jednego zęba, to akurat teraz będzie to co zarobię przez dodatkowy spędzony w pracy czas zafunduję sobie implanty poznań i przestanę straszyć ludzi wybrakowanym uśmiechem. Wiem, wiem w sumie to takie pocieszanie się po klęsce, przecież ja powinienem już się pakować, ale co zrobić… nie zawsze wszystko jest tak jak sobie człowiek zaplanuje i wymarzy. I tak nie mogę narzekać, mój znajomy, prowadzi firmę – Organizacja Wesel Szczecin – praktycznie w ogóle nie ma wakacji latem. Ruch przez cały czas, więc i tak w porównaniu do niego nie mogę narzekać, ja przynajmniej będę miał wolne w czasie, gdy słońce świeci najbardziej, a woda jest najcieplejsza, a przecież to już nie jest mało, prawda?

About the Author