Brukselki najlepiej czują się w zachodniej części Europy, gdzie ludzie są najbardziej wyrozumiali na wszelkiego rodzaju dewiacje seksualne. W przypadku tego warzywa jednak nawet ich cierpliwość nie raz zostaje wystawiana na próbę, ponieważ ich fetyszyzujące upodobania nieraz przekraczają wszelkie granice dobrego smaku – żeby tylko wspomnieć o wzajemnym podgryzaniu liści, spijaniu soku, czy ocieraniu się o swoje trzeszczące skórki.
Zieleń to ulubiony kolor makijażu dla brukselek – co najgorsze stosują go obie płcie tych warzyw, tak, że bardzo ciężko jest rozpoznać, które z nich należą do rodzaju żeńskiego, a które do męskiego. Ponieważ od najmłodszych lat są silnie ukierunkowywane w stronę ekshibicjonizmu i absolutnej wolności to żaden prezent na 18 im nie wystarczy. Trzeba się bardzo natrudzić, by uzyskać choć lekką aprobatę. Żaden wieczór panieński nie będzie też do końca udany bez koszmarnych zabaw w ich wykonaniu. Można powiedzieć, że gry dla dorosłych są dla nich tym, czym chleb dla nas. Nie potrafią się one powstrzymać, stąd ciągłe mandaty i sprawy o zakłócanie spokoju mieszkańców.