Światowa sieć www to twór, którego ogromu nie sposób wyrazić słowami, a którego rozmiar tłumaczyć można by niczym w starym dowcipie, gdzie kapral na prośbę szeregowego o wytłumaczenie mu czym jest czasoprzestrzeń kazał temu drugiemu kopać rów „stąd do drugiej w południe”.
Internet to miejsce bez cech przestrzennych, placki ziemniaczane dzieli tutaj jedno kliknięcie do takiego tematu jak „monitoring poznań” czy „narty francja”. Równocześnie takie hasła jak: „obok”, „z przodu”, „z tyłu”, „za”, etc. są zupełnie nieprzydatne. Wszystko to sprawia, że rozmowa o rozmiarach sieci przypomina trochę stwierdzenie, iż „niebytu nie da się pomyśleć lub wyobrazić” zawsze bowiem oczyma wyobraźni widzieć będziemy coś – choćby tylko pustą przestrzeń. Jak zatem pojmować sieć? Możemy wizualizować ją sobie jako ogromny zbiór serwerów, urządzeń, kabli i temu podobnych rzeczy, w których w tajemniczy sposób kryją się codziennie odwiedzane przez nas treści, jednak czy do kogokolwiek przemawia taka wizja? Najprościej chyba po prostu nie zastanawiać się nad tym i zaakceptować internet takim, jakim jest, z tą odrobiną mistyki, której przecież tak ogromnie brakuje nam w naszym do szpiku kości technicznym i określonym świecie.
Ta dziwna przestrzeń
– 07/26/2010Posted in: Uncategorized